Pozytywistyczne ujęcie filozofii zrodziło się w XIX wieku i wyrosło na bazie scjentyzmu. W scjentyzmie uważa się, że wartość poznawczą mają wyłącznie twierdzenia z obszaru nauk ścisłych, w szczególności typu matematyczno-fizycznego. Dlatego podstawową tezą pozytywizmu stało się twierdzenie, że jedyną pewną i wartościową wiedzą jest wiedza naukowa. Wiedzę taką, jak utrzymywano, można osiągnąć pozytywnie weryfikując teorię za pomocą metod empirycznych (doświadczalnych, eksperymentalnych i obserwacyjnych). Wzorem dla wszystkich typów badań powinna być, zdaniem pozytywistów, wiedza osiągana w naukach przyrodniczych. W pozytywizmie odrzucano więc teologię i metafizykę jako nieuzasadnione spekulacje bez oparcia w doświadczeniach empirycznych. Za twórcę pozytywizmu i jednego z jego głównych przedstawicieli uchodzi zafascynowany ideą postępu naukowego i społecznego Auguste Comte. Pozytywiści uważali, że rolą filozofii powinno być wypracowanie syntezy i ogólnych twierdzeń o rzeczywistości w oparciu o rezultaty badań przyrodniczych nauk szczegółowych. Filozofia w ujęciu pozytywistów traciła więc status dyscypliny o autonomicznych metodach badawczych.
Z kolei neopozytywizm był reprezentowany głównie przez myślicieli skupionych wokół Koła Wiedeńskiego, takich jak Moritz Schlick, Rudolf Carnap czy Otto Neurath. Uważali oni, że filozofia nie jest nauką, a w szczególności nie jest nauką, która badałaby realny świat i rzeczywistość pozajęzykową. Rola filozofii, zdaniem neopozytywistów, ogranicza się do analizy znaczeń językowych słów i wyrażeń. Neopozytywiści twierdzili, że prawdziwą i wartościową wiedzą jest jedynie wiedza oparta na doświadczeniu. W filozofii zaś nie przeprowadza się doświadczeń empirycznych. Dlatego nie może być ona nauką w ścisłym tego słowa znaczeniu, a raczej narzędziem analizy logicznej języka.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

