- Podmiot liryczny dostrzega kruchość i przemijalność własnego istnienia, mówi: "jestem z upływającej wody / z liści które drżą". Życie wydaje się ciągłym oczekiwaniem na koniec, choć osoba mówiąca podejmuje próby jego przedłużenia, kurczowo chwyta się tego, co pozostało.
- Podmiot liryczny ma świadomość nadchodzącej śmierci. Czuje się kruchy, rozdygotany niczym liść. Dystansuje się od procesu umierania, obserwuje go z pewnej odległości - mówi o sobie w trzeciej osobie:
Halina Poświatowska to jest podobno człowiek
i podobno ma umrzeć jak wielu przed nią ludzi
Zmaga się z myślą o własnym odejściu. W jej podejściu do istnienia jest swoista upartość, desperackie próby odroczenia wyroku, określa się mianem "[...] wieczoru / który nie chce usnąć / patrzy uparcie / głodnymi oczyma gwiazd". Dostrzega fizyczność swojego ciała, zauważa niebieskie żyły i zachrypnięty głos. Zastanawia się nad tym, co po niej pozostanie - "te trochę garderoby / i te ręce - i te usta co nie są już głodne". Wielokrotnie odwołuje się do motywu nocy, widzi się jako wieczór lub gaśniejącą gwiazdę.
- Z jednej strony podmiot liryczny wydaje się zachowywać dystans wobec czekającej go przyszłości, być może jest to mechanizm radzenia sobie ze strachem i smutkiem. Z drugiej strony przemawia przezeń desperacja, usilna próba zachowania resztek życia ([...] w prawej / zaciska mocno gwiazdę - strzępek żywego nieba").
- Na tak wykreowany wizerunek mają wpływ czynniki pozaliterackie - nieuleczalna choroba Poświatowskiej, życie ze świadomością swojej rychłej śmierci, odejście współmałżonka
Aleksandra Piechota-Szyfner
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

