Schulz przedstawia materię jako swoistą niszę ekologiczną. Odpowiednie warunki biologiczne (spleśniałe meble i ściany) oraz duchowe (ludzkie wspomnienia, doświadczenia) sprzyjają powstawaniu nietrwałych, lecz imponujących dzieł w postaci wzorzystej pleśni („Środowiskami tymi są stare mieszkania, przesycone emanacjami wielu żywotów i zdarzeń - zużyte atmosfery, bogate w specyficzne ingrediencje marzeń ludzkich - rumowiska, obfitujące w humus wspomnień, tęsknot, jałowej nudy”). Aby nadać materii charakter żywej istoty oraz podkreślić złożoność procesów zachodzących z jej udziałem, autor posługuje się terminami biologicznymi („flora”, „humus”, „fermentacja”, „pasożytować”, „pseudowegetacja”) oraz innymi wyrażeniami opisującymi świat przyrody („gleba”, „kiełkować”, „zwiędnąć”). Ukazana w ten sposób materia nie jest doskonała. Wręcz przeciwnie: życie, któremu daje początek, bierze się z jej usterek i chorób, piękno przyszłych dzieł powstaje z jej własnej brzydoty („Rdzeń mebli, ich substancja musi już być rozluźniona, zdegenerowana i podległa występnym pokusom: wtedy na tej chorej, zmęczonej i zdziczałej glebie wykwita [...] kolorowa, bujająca pleśń”).
Aby upodobnić materię do żywej, świadomej istoty, Schulz wykorzystał również personifikacje („Tapety muszą być w takich mieszkaniach już bardzo zużyte i znudzone nieustanną wędrówką po wszystkich kadencjach rytmów [...]”), metafory („humus wspomnień”) i porównania („[...] wykwita, jak piękna wysypka, nalot fantastyczny [...]”). O pięknie materii i różnorodności jej tworów świadczą wyliczenia oraz epitety („Z wszystkich szpar w podłodze, z wszystkich gzymsów i framug wystrzelały cienkie pędy i napełniały szare powietrze migotliwą koronką filigranowego listowia, ażurową gęstwiną jakiejś cieplarni, pełnej szeptów, lśnień, kołysań, jakiejś fałszywej i błogiej wiosny”).
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

