Przykładowo:
- Zarówno opowiadanie Schulza, jak i fragment wspomnień Waltera Benjamina ukazują dzieciństwo jako okres szczególnej wrażliwości, pozwalającej młodemu człowiekowi na swobodną eksplorację miejsc niedostępnych dorosłym („I tak ten park, który jak żaden inny wydaje się stać otworem dla dzieci, był dla mnie zamknięty, trudny, nieprzebyty”). Choć bohater Sklepów cynamonowych zdaje się nie orientować w przemierzanej przestrzeni, dzięki intuicji oraz dziecięcej wyobraźni odnajduje ukryte ścieżki, na nowo poznaje elementy miejskiej scenerii („Przyjrzawszy się bacznie jednemu z budynków, doszedłem do przekonania, że mam przed sobą tylną i nigdy niewidzianą stronę gmachu gimnazjalnego”).
- Miasto w omawianych utworach jawi się jako oniryczna i zmienna przestrzeń, pod wieloma względami przypominająca labirynt („Otwierają się w głębi miasta [...] ulice podwójne, ulice sobowtóry, ulice kłamliwe i zwodne”, „Droga do tego labiryntu, który miał swoją Ariadnę, wiodła przez most Bendlerbrücke”). Podczas gdy dzieci - jak choćby bohater Sklepów... („Zbiegłem z kilku kamiennych schodów i znalazłem się znów na ulicy”) - zdają się sprawnie po nim poruszać, dorośli napotykają trudności w dotarciu do celu („I tak ten park, który jak żaden inny wydaje się stać otworem dla dzieci, był dla mnie zamknięty, trudny, nieprzebyty”). Mimo że kolejne wędrówki pozwalają spojrzeć na miasto z nowej perspektywy („Ale wstępując po tylnych cedrowych schodach, [...] poznałem, że znajduję się w obcej, nigdy niewidzianej stronie gmachu”), nigdy nie można poznać go w całości („Później odkryłem nowe zakątki, o innych się dowiedziałem. O tym tutaj jednak żadna dziewczyna, żadne przeżycie ani żadna książka nie umiały mi powiedzieć nic nowego”).
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

