Byłam wczoraj na ceremonii rozdania nagród dla wolontariuszy. Jest to mała uroczystość organizowana dla wszystkich osób z naszej gminy, które dobrowolnie, bez wynagrodzenia pomagają samotnym starszym osobom. Siedziałam na widowni obok pani Marii - zwyciężczyni tegorocznej edycji. Pani Marysia, w przeciwieństwie do gwiazd z telewizji, na szyi nie miała diamentowej kolii, ale skromny wisiorek z bursztynem. Zamiast kreacji od sławnego projektanta założyła granatową sukienkę w groszki. W podziękowaniu za swoją pracę otrzymała nie róże z najdroższej kwiaciarni, lecz bukiecik konwalii zerwanych z ogródka.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

