NN wygłasza modlitwę w której błaga milczącego Boga o to, aby jednak nie tracił kontaktu z wiernymi, dawał im znaki Swojej obecności. Prosi Go o przemówienie, spojrzenie na ludzi obecność w ich życiu. Podmiot liryczny wie, że tylko w ten sposób mogą na nowo odnaleźć sens swojego życia i nie ulegać beznadziejności świata. Podmiot liryczny wydaje się być osobą, która kiedyś była wierząca - świadczy o tym sam tytuł utworu (NN próbuje sobie przypomnieć słowa modlitwy). Jednocześnie nie zwraca się do Boga w swoim imieniu, lecz troszczy się bardziej o los widzianych ludzi: "ta dziewczyna jadąca tramwajem do pracy", "ten mężczyzna siedzący za stołem". Być może jest osobą wątpiącą, poszukującą.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

