Wypowiedzi narratora dotyczące przyszłości:
(...) owo przypadkowe spojrzenie dało początek miłosnemu i wciąż, mimo upływu półwiecza, trwającemu kataklizmowi.
(...) Florentino Ariza przeszedł przez ulicę i stanął przed Ferminą Dazą, tak blisko niej, iż poczuł mgiełkę jej oddechu i kwietny powiew, z którym miał ją utożsamiać już do końca życia.
Przemówił do niej ze sztywno podniesioną głową i z taką stanowczością, na jaką zdobył się ponownie i z tych samych przyczyn dopiero pół wieku później.
Ciepło jej głosu, którego przygaszoną barwę miał zapamiętać na resztę życia, przejęło Florentina Arizę dreszczem.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

