Dzisiaj na podwórku myślałem, że wyjdę z siebie. Michał stawał na głowie, by nas wyprowadzić z równowagi. Cały dzień nam przeszkadzał i miał muchy w nosie. A kiedy wszyscy dobrze się bawiliśmy na torze przeszkód, ten siedział na uboczu, chociaż pokonałby go z palcem w nosie. Długo trzymaliśmy nerwy na wodzy, ale nawet Kuba, który ma gołębie serce i nigdy nie zadziera nosa stwierdził, że Michał przekroczył wszelkie granice.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

