Kary zapisane w Kodeksie Hammurabiego polegały przede wszystkim na zasadzie odwetu, czyli „oko za oko, ząb za ząb”. Oznaczało to, że sprawca miał ponieść podobną krzywdę do tej, którą wyrządził drugiej osobie. Jeśli ktoś wybił obywatelowi oko, jemu także wybijano oko. Jeśli złamał komuś kość, łamano również jego kość.
W prawie tym występowały też kary cielesne, na przykład ucięcie ręki synowi, który uderzył ojca. Za niektóre przewinienia przewidywano karę majątkową, czyli zapłatę określonej ilości srebra.
Moim zdaniem kary te były bardzo surowe, ponieważ często prowadziły do trwałego okaleczenia człowieka. Były bolesne i nieodwracalne. Ich celem było odstraszenie ludzi od popełniania przestępstw oraz pokazanie, że za wyrządzoną krzywdę trzeba ponieść dotkliwą odpowiedzialność. Z dzisiejszego punktu widzenia takie kary byłyby uznane za okrutne.
Anna Pilch
Nauczycielka historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

