Gdybym żyła w XIX wieku wolałabym mieszkać na wsi, ponieważ zniesiono wówczas pańszczyznę, chłopi otrzymali na własnosć ziemię którą uprawiali. Postęp w nauce i technice przyczynił się do zwiększenia produkcji rolnej, która stała się od tej pory tańsza i mniej pracochłonna. Konstruktorzy projektowali coraz to nowsze maszyny rolnicze, które na masową skalę były wytwarzane w nowoczesnych fabrykach. Praca chłopów na roli wcale nie należała do łatwych i przyjemnych, była jednak zdecydowanie lepsza od pracy robotnika w kopalni czy fabryce. Życie na wsi upływało w przyjemnej atmosferze. W wolnym czasie spotykano się w karczmie, gdzie przekazywano sobie najnowsze informacje i plotki. Przy dźwiękach kapeli można było zatańczyć oberka albo kujawiaka. W zimowe długie wieczory kobiety spotykały się przy palenisku, darły gęsie pióra, śpiewały i żartowały. Nedziele i święta były dniami wolnymi od pracy, udawano się wówczas do miejscowego kościoła oraz na jarmark, gdzie można było nabyć chusty, korale, obrusy oraz ozdobne fartuchy.
Paulina Lipiec
Nauczycielka historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

