Władysław Tatarkiewicz
O szczęściu
„Rozważania o szczęściu muszą być rozpoczęte od analizy językowej: trzeba bowiem najpierw wyjaśnić, co znaczy słowo „szczęście”, aby móc potem mówić z sensem o szczęściu. […] Różne pojęcia szczęścia mają tyle wspólnego, że wszystkie oznaczają coś dodatniego, cennego. Niemniej różnią się między sobą. Pomińmy na razie pojęcia mniej rozpowszechnione, używane tylko w pewnych kołach i przez pewnych pisarzy; pomińmy też subtelniejsze odmiany i odcienia pojęciowe. Mimo to zostaną przynajmniej cztery różne pojęcia szczęścia, a wszystkie zajmują poczesne miejsca w inwentarzu pojęciowym ludzkości. […] Są tedy cztery przynajmniej zasadnicze pojęcia szczęścia: szczęśliwy jest, po pierwsze, ten, komu sprzyja pomyślny los, po drugie – kto zaznał najintensywniejszych radości, po trzecie – kto posiada najwyższe dobra lub przynajmniej dodatni bilans życia, i po czwarte – kto jest zadowolony z życia. […] Byłoby próżną rzeczą dochodzić, które z nich jest ważniejsze. Ważne są wszystkie: bez pojęcia zadowolenia z życia byłoby ludziom równie trudno wypowiedzieć swe marzenia, zamiary czy zdobycze, jak bez pojęcia powodzenia i pojęcia wielkiej radości. Ale trzy z tych pojęć posiadają s y n o n i m y; można w nich wyraz „szczęście” zastąpić wyrazem „powodzenie”, „wielka radość” i „eudajmonia”. Czwarte zaś synonimu nie ma, trzeba by je zastępować wielowyrazowym zwrotem „zadowolenie z całości życia”, a i to jeszcze niezupełnie będzie to samo. To czwarte znaczenie szczęścia jest jego znaczeniem swoistym. Jeśli więc chce się z mnogości znaczeń, jakie ten wyraz posiada, wybrać jedno, to słusznie jest wybrać właśnie to, a nie inne. Jeśli inne znaczenia właściwe są tylko mowie potocznej (jak powodzenie) albo tylko filozoficznej (jak eudajmonia), to to znaczenie jest używane zarówno w filozoficznej, jak i w potocznej. […] To, co chcemy tu nazwać szczęściem i co nie jest identyczne z „pomyślnością” ani z „wielką radością”, ani z „posiadaniem wielkich dóbr” – to ma być teraz zdefiniowane. Ma to być definicja nie skonstruowana dowolnie, lecz odpowiadająca temu, co w mowie ludzkiej rzeczywiście nazywane jest szczęściem. Szczęście w tym znaczeniu jest rodzajem zadowolenia. Zadowolenie jest jego genus proximum – ale musi być dodana differentia specifica; definicja szczęścia po prostu jako zadowolenia byłaby zbyt szeroka. Bo jeśli każde szczęście jest zadowoleniem, to nie każde zadowolenie jest też szczęściem. […] W myśl tego należy definiować szczęście jako zadowolenie: pełne, trwałe, dotyczące całości życia. Jest to miara szczęścia bardzo wysoka, miara i d e a ł u szczęścia. Szczęścia pełnego, trwałego, całkowitego, bez zastrzeżeń, wyjątków, przerw nie można się spodziewać w warunkach życia ludzkiego. […] Trudność ta daje się jednakże rozwiązać. Należy tylko odróżniać i d e a ł szczęścia i szczęście r e a l n e. […] Podaną definicję szczęścia należy brać jako miarę najwyższą, idealne maksimum szczęścia. przyjmować, że szczęśliwy jest ten, kto się do tego ideału, do tego maksimum z b l i ż a. […] Zdawałoby się, że wymienione cechy – pełne i trwałe zadowolenie z życia – dostatecznie wyodrębniają szczęście. A jednak są wypadki, gdy nawet pełnemu i trwałemu zadowoleniu z życia nie dajemy nazwy szczęścia. Tak dzieje się wtedy, gdy życie, z którego człowiek jest sam zadowolony, nie wydaje się nam, patrzącym z zewnątrz, godne pożądania i nie chcielibyśmy być w takiej sytuacji: takiego życia nie nazwiemy szczęściem. […] Jedna jeszcze cecha musi być przeto dodana do definicji szczęścia: że mianowicie szczęście jest zadowoleniem u z a s a d n i o n y m. […] Nie uznając za szczęście zadowolenia opartego na iluzji, robimy wyłom w zasadniczym charakterze definicji szczęścia – mianowicie przestajemy je traktować jako coś czysto subiektywnego; subiektywne poczucie i uznanie, jakim jest zadowolenie, przestajemy uważać za jedyną miarę szczęścia. W tym punkcie nowoczesne, subiektywne pojęcie szczęścia zbliża się do antycznego, obiektywnego pojęcia eudajmonii. […] Jeśli miarą szczęścia jest zadowolenie będące stanem subiektywnym, to powinno ono być jednakże obiektywnie „uzasadnione”. Pojęcie szczęścia ma tedy naturę podwójną: subiektywno-obiektywną”. Władysław Tatarkiewicz, O szczęściu, Warszawa 2015.
Władysław Tatarkiewicz w przytoczonym fragmencie tekstu wyróżnił cztery pojęcia szczęścia (cztery główne znaczenia terminu „szczęście”). Wybierz i zapisz to, które najtrafniej oddaje istotę szczęścia określoną przez pierwszych stoików. Uzasadnij swoją odpowiedź, przywołując stosowne pojęcia lub twierdzenia filozofii stoickiej.
Odpowiedź: Szczęście to stan, który przysługuje temu, kto jest zadowolony z życia.
Uzasadnienie: Pierwsi stoicy, tacy jak Zenon z Kition czy Chryzyp, rozumieli szczęście jako stan wewnętrznej harmonii, osiągany dzięki zgodzie z naturą oraz życiu zgodnemu z rozumem i cnotą. Dla stoików szczęście nie zależało od zewnętrznych okoliczności, takich jak pomyślny los, intensywne radości czy posiadanie dóbr materialnych. Było ono wynikiem wewnętrznej akceptacji życia takim, jakie jest, oraz zdolności do osiągnięcia spokoju ducha (ataraksji) niezależnie od trudności i cierpień. Zadowolenie z życia, rozumiane jako umiejętność pogodzenia się z losem (amor fati) i życie w harmonii z wartościami typowymi dla stoickiego, niewzruszonego i opanowanego mędrca, najlepiej oddaje istotę stoickiego szczęścia. Stoicy podkreślali bowiem, że prawdziwe szczęście wynika z postawy wobec życia, a nie z zewnętrznych osiągnięć czy przyjemności.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

