Przeczytaj tekst, z którego usunięto pięć fragmentów. Wpisz w każdą lukę (5.1.–5.5.) literę, którą oznaczono brakujący fragment (A–F), tak aby otrzymać spójny i logiczny tekst.
Uwaga: jeden fragment został podany dodatkowo i nie pasuje do żadnej luki.
A. Więc musisz wiedzieć, że niewidzialna figura znajduje się dokładnie pośrodku.
B. Ale mogę was zapewnić: można je również zobaczyć, chociaż fizycznie nie istnieją.
C. W rzeczy samej, różni malarze i rzeźbiarze z innych krajów potwierdzili opinię swojego włoskiego kolegi.
D. Pomimo tego faktu, ktoś nawet je kupił, płacąc ponad piętnaście tysięcy euro.
E. Ich czytelnicy zastanawiali się, jak można wydać tyle za rzeźbę, której nie ma.
F. Wraz z certyfikatem klient otrzymał kartkę papieru z bardzo dokładnymi instrukcjami.
Rozwiązanie
5.1. D
5.2. F
5.3. A
5.4. E
5.5. B
Tłumaczenie
DZIEŁO SZTUKI, KTÓRE NIE ISTNIEJE
Kilka dni temu włoski artysta Salvatore Garau wystawił na sprzedaż swoje dzieło Io sono, które jest po prostu pustką, nicością, czystym powietrzem. Tak, dobrze zrozumieliście, jest to dzieło sztuki, którego nikt nie może zobaczyć. Mimo to ktoś nawet je kupił, płacąc ponad piętnaście tysięcy euro. Jeśli myślisz, że za taką sumę można kupić obraz Picassa, to rozumiesz, że to jednak poważna sprawa. Nowy właściciel rzeźby pozostaje na razie anonimowy. Wiemy tylko, że natychmiast zapłacił
pełną kwotę i że został zaproszony do osobistego odbioru dzieła. Przy tej okazji klient otrzymał również dokument potwierdzający autentyczność dzieła sztuki. Napisano w nim, że jest to ten sam "obiekt", który przedstawiony jest na zdjęciu w katalogu galerii, gdzie zamiast tradycyjnego wizerunku dzieła odtworzono białą przestrzeń. Wraz z certyfikatem klient otrzymał kartkę papieru z bardzo dokładnymi instrukcjami. Obejmują one umieszczenie pracy w przestrzeni 2 x 2 metry z odpowiednim oświetleniem. Prace tego typu nie są Garau obce. Tydzień wcześniej wystawił w Nowym Jorku inną niewidzialną rzeźbę, zatytułowaną Płacz Afrodyta. Działanie było promowane przez Włoski Instytut Kultury. Na placu autor wykonał okrąg z białej taśmy, a obok niego umieścił informację o tytule pracy, którą, jak twierdzi, umieścił w środku. Planujesz podróż do Ameryki i chciałbyś osobiście podziwiać Afrodytę "obecną" w zaznaczonym miejscu? Więc musicie wiedzieć, że niewidzialna postać leży dokładnie pośrodku. Przynajmniej na to wskazuje jej autor. Garau nadal tworzy niewidzialne rzeźby. Oczywiście wiadomość o sprzedaży pracy Io sono została natychmiast podana w gazetach na całym świecie. Ich czytelnicy zastanawiali się, jak można wydać tyle za rzeźbę, której nie ma. Artysta postanowił odpowiedzieć na te wątpliwości. "Zastanawiałem się - wyjaśnia - dlaczego świat jest zgorszony sprzedażą jednej z moich niewidzialnych rzeźb. Przeczytałem też wiele oskarżeń w mediach społecznościowych na temat ceny. Piętnaście tysięcy euro? Szczerze uważam, że to śmieszna kwota w porównaniu z niektórymi rzeźbami, które są sprzedawane za miliony dolarów. Moim zdaniem - podsumowuje artysta - moje niewidzialne prace są przerażające, ponieważ są inne. Ale zapewniam: można je również zobaczyć, choć fizycznie nie istnieją. Tylko, myślę, że do tego potrzeba trochę wyobraźni".
Aneta Proszowska
Nauczycielka języka włoskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

