Tytuł wiersza można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Dosłownie bowiem treść utworu odwołuje się do momentu przed brzaskiem, czyli przedświtu. Wskazują na to słowa: „pół globu wypływa spod nocnych gwiezdności”. Jest więc to zgodne z dosłownym rozumieniem tego słowa. Przedświt można jednak rozpatrywać również w sensie metaforycznym. Jako „chwila coś zapowiadająca, zapowiedź, zwiastun” staje się znakiem nadchodzących zmian. Dotyczą one rzeczywistości, która zdaje się zmierzać w kierunku apokaliptycznej zagłady: „droga strumień wierzbiny burzą się wirują grzmią / a konie jak urastają gniotąc ogromem jesień / w potwornych obłoków leju znikasz i ty i oni i wszystko”. Przedświt - jako zapowiedź - staje się tym samym sygnałem katastrofy, której nie można uniknąć.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

