Dzieciństwo było dla podmiotu mówiącego okresem niezdarności, nieśmiałości i lęku. Nie był osobą samodzielną, lecz zależną od innych. Schronienia zaś szukał u silniejszych od siebie. Z kolei młodość, czyli najpiękniejszy okres życia, rozkwitu człowieka, spędził na melancholijnych rozważaniach. Są one charakterystyczne bardziej dla schyłku życia, który jest metaforycznie określany jako jesień. Dopiero doświadczenie życiowe oraz kontemplacja przyrody pozwoliły mu porzucić smutek i negatywne nastawienie do rzeczywistości, dzięki czemu pogodził się z samym sobą. To dało mu szczęście oraz doprowadziło do mistrzostwa artystycznego.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

