Osoba mówiąca analizuje, czym tak naprawdę jest uczucie, które żywi on do adresatki wiersza. Jego wypowiedź przybiera nieco lekką, pozbawioną nadmiernej egzaltacji formę. Jednak przykłady zachowań, jakie podaje w celu identyfikacji swych uczuć, wzajemnie sobie zaprzeczają. Wprawdzie nie płacze i nie wzdycha, kiedy jest od niej oddalony oraz nie traci głowy na jej widok, to jednak odczuwa jakiś brak, tęsknotę:
„Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam [...]”.
Nie jest w stanie przywołać sobie jej wizerunku, kiedy znajdują się w oddaleniu, jednak czuje on, że ten obraz „jest zawsze blisko (mej) pamięci”.
Mężczyzna nie ma też potrzeby zwierzać się adresatce utworu ze swoich żalów i cierpień. Jednak często nogi mimowolnie prowadzą go do jej domu:
„Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
Abym przed tobą szedł wylewać żale;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi”.
Przekonuje, że nie czuje względem niej "śmiałej żądzy", jednak nie zmienia to faktu, że zrobiłby wszystko, by była zdrowa i spokojna:
„Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił”.
Pomimo, że od początku zdaje się zaprzeczać, jakoby była to miłość, jednak pod koniec utworu wyznaje, że jej dotyk sprawia, że staje się spokojny. Ponadto taka bliskość powoduje szybsze bicie jego serca:
„Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie,
Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie [...]”.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

