15.05.2025, czwartek
Szkolne życie obfituje w niespodzianki.
Ostatnio chciałem pomóc mojemu (komu? czemu?) koledze Antkowi. Zgubił klucze, które nosił na czerwonej smyczy. Szukaliśmy wszędzie. Nagle na boisku spostrzegliśmy psa pana woźnego. Kundelek leżał i gryzł coś czerwonego...
- No, (o!) kolego! Mamy je! - zawołałem do Antka.
Próbowaliśmy odebrać psu klucze. Z boku przyglądał się nam inny (kto? co?) kolega, który krzyknął: „Powiem, że męczycie psa!”.
Próbowałem wyjaśniać, że chodziło o klucze, ale na (kim? czym?) koledze nie zrobiło to wrażenia. Pobiegł na skargę.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

