Kierownik nieufnie [O] spojrzał w kąt sterowni, gdzie bez ruchu stał automat.
Głowa robota [P] była niewielka, osadzona na długiej szyi.
Inżynier wahał się chwilę [O], wreszcie odchrząknął i powiedział.
Głos miał dość przyjemny [P].
Kierownik zastanawiał się, co by tu powiedzieć, ale niczego [D]nie wymyślił.
Nie miał praktyki w rozmowie z tak złożonymi [P]automatami.
Weź trzy [P] łyżeczki na szklankę.
Inżynier z lekkim przestrachem próbował oswobodzić rękę [D], lecz Karol trzymał ją, delikatnie wprawdzie, ale skutecznie.
Mierzę panu ciśnienie [D] krwi - powiedział robot.
- Czy i medycyny też cię nauczono? - burknął kierownik ze złością. [O]
- Owszem. Mam przecież dbać o zdrowie [D] załogi.
Kierownik chciał coś jeszcze powiedzieć, lecz w porę [O] połapał się, że byłoby niedorzecznością wdawać się w polemikę [D] z automatem.
Poprzestał więc na małej [P] kawie.
Elżbieta Nowicka
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

