Pokój, w którym rozgrywa się akcja dramatu jest zagracony, wypełniony pamiątkami rodzinnymi, które nie są już używane. Znajduje się tam kołyska dorosłego już Artura, katafalk po nieżyjącym od lat dziadku, suknia ślubna ciotki, bryczesy wuja, choć od czterdziestu lat nie jeździ na koniu. Artur uważa je za przejaw anarchii i chaosu. Nic nie ma swojego miejsca, przedmioty z przeszłości są częścią teraźniejszości, choć już dawno powinny zostać schowane. Chłopak uznaje je za symbol przywiązania do czasów wcześniejszych, brak zakorzenienia we współczesności. Inaczej sprawę przedstawia Stomil, który uważa, że stan zaniedbania artefaktów świadczy o tym, że rodzina nie przywiązuje do nich wagi. Niesprzątanie ich jest wyrazem swobody i wolności, a nie nostalgii.
Aleksandra Piechota-Szyfner
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

