Podmiot liryczny w wierszu Andrzeja Bursy ukazuje poetę jako zwykłego człowieka, a jego praca przypomina pracę na etacie, w określonych godzinach. "Od 10 do 13.20" artysta "cierpi za miliony". W tym czasie przysługuje mu przerwa na zaspokojenie potrzeb fizjologicznych, po czym "wraca chrząka" i kontynuuje swoje zajęcie. W poecie nie ma zatem nic wyjątkowego, jest zwyczajnym człowiekiem, który wykonuje swoje obowiązki nie zawsze z ogromną przyjemnością i zaangażowaniem. Nie należy więc traktować poety jako kogoś doskonałego, uduchowionego.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

