Przykładowo:
Służba naśmiewa się z gospodarzy, rozpowiada na ich temat liczne plotki. Zarzuca im następujące wady:
- bierność i lenistwo („Państwo nie robiom, cięgiem ino żrom i żrom, to ich rozpiro!”, „Państwo [...] same nic se nie zrobiom”);
- próżność, obżarstwo, życie w luksusie („A to obiad, a to podwieczorek, a to cukierków, a to konfitury, a to jaja z cybulom na drugie śniadanie”);
- tchórzostwo („[...] dzik do pana dziedzica skoczył, a pon dziedzic dubeltówkę rzucił i na Wincentego wlazł”);
- obłuda, łapówkarstwo („To potem dał mi złotówkę i przykazywał, żebym nikomu a nikomu nie mówiła, że pijany beł!”);
- natarczywość („Pon Zygmunt to ta na mnie poglonda, ino, że mu nie honor - to raz mnie zacypioł, ale gdzie ta!”);
- rozwiązłość seksualna („To ma tam jednom starom Józefkę na wsi, gdowę, i z niom się spotyka w krzakach kole stawu [...]”);
- delikatność, słabość („Państwo som mientkie, a rącki to takie majom!”);
- snobizm („parlujom parlefrance”);
- wyzysk („We wsi głód, aż piszczy. [...] Hale, każdy na nich robi, pon dziedzic na pole wyńdzie, ino się patrzy, jak ludzie na niego harujom.”).
Służący uważają, iż właściciele ziemscy chorują z własnej winy - z powodu obżarstwa, niezdrowego trybu życia czy niskiej aktywności fizycznej. Chłopi drwią z fałszywości i nieporadności gospodarzy, uważają ich za wyniosłych oraz leniwych. Mimo to nie darzą pracodawców nienawiścią. Wręcz przeciwnie - czerpią radość z możliwości dostrzeżenia ich wad, gdyż dzięki temu podnoszą poczucie własnej wartości.
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

