Gajowiec uważa się za kontynuatora myśli szlacheckich demokratów, choć potrafi krytycznie ocenić ich dorobek. Miłość Stanisława Krzemińskiego do Polski („Pani moja, Mocarka wielka, Matka najsłodsza”) inspiruje bohatera, który nie poprzestaje na niezachwianej wierze w siłę narodu - pragnie, by patriotyzm przyniósł wymierne korzyści. Aby tak się stało, należy skłonić realnych ludzi do współpracy, wcielić ideały w życie.
O wiele bardziej złożone wydają się poglądy Edwarda Abramowskiego, określane mianem „kooperatyzmu praktycznego”. Szymon Gajowiec popiera jego ideę zaangażowania społecznego, gdyż z „ludzi ciemnych” czyni ono „światłych obywateli”. Choć marzenie o organizowaniu się Polaków we wspólnoty uważa za szlachetne, krytykuje antypaństwowość Abramowskiego. Gajowiec na przykładzie „zbrodni skolimowskiej” udowadnia, że system, w którym ludzie są pozostawieni samym sobie, nie działa w praktyce. Potrzebne są instytucje rządowe, jak choćby policja czy sądy, mogące utrzymać porządek w kraju. Próby wymierzania sprawiedliwości na własną rękę nie wystarczą. Bohater zauważa również, że bez oświaty czy armii - również potępianych przez Abramowskiego - Polska nie byłaby w stanie obronić się przed nieprzyjaciółmi z zewnątrz.
Poglądy wspomnianych myślicieli - choć niepozbawione wad - są dla Szymona Gajowca źródłem inspiracji. Bohaterowi zależy na stopniowej i zorganizowanej przemianie Polski w silny, zjednoczony naród. Drogą do osiągnięcia tego celu jest współpraca Polaków.
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

