Uwaga! Jest to przykładowa odpowiedź, ponieważ zadanie można wykonać na różne sposoby. Z tego też powodu potraktuj poniższe rozwiązanie jako wzór i inspirację dla własnej wypowiedzi.
Dawno, dawno temu pewien możny pan przemierzał całą Litwę w poszukiwaniu kandydatki na żonę. Po długiej i wyczerpującej podróży trafił do domu wdowy, która samotnie wychowywała dwie córki. Dziedzic był oczarowany ich niezwykłą urodą.
– Kobieto – zażądał – daj mi za żonę jedną ze swych pięknych córek.
Wdowie bardzo się spodobał ten pomysł.
– Jestem zaszczycona – rzekła. – Którą jaśnie pan zechce wybrać?
– Hmm... Nie jestem pewien. Obie są równie zjawiskowe.
– Niechże więc pójdą w las nazbierać malin. Ta, która jako pierwsza napełni dzbanek, zostanie żoną jaśnie pana.
Zaraz dziewczęta udały się do pobliskiej puszczy.
Było już późne popołudnie, gdy Balbina usiadła zrezygnowana na kamieniu. Udało się jej napełnić dzbanek jedynie do połowy. Zastanawiała się, czy jej młodsza siostra miała więcej szczęścia.
Wkrótce zjawiła się Aldona. Jej dzbanek był wypełniony po brzegi.
– Gdzie znalazłaś tyle malin?! – zakrzyknęła Balbina. – Tutaj same pustki. Zobacz, podarłam sobie suknię.
– Trzeba było bardziej się postarać. – Aldona miała surową minę. – Może po prostu nie nadajesz się na żonę Korneliusza.
Te słowa rozzłościły Balbinę.
– Oddawaj mi te maliny – zażądała. – Bo inaczej...
– Inaczej... co?
– To! Giń! – Balbina dobyła noża i pchnęła siostrę w brzuch. Zaskoczona Aldona zdążyła jedynie westchnąć. Wkrótce była martwa.
Balbina ukryła ciało i podniosła dzbanek siostry. „W domu powiem, że Aldonkę zjadło jakieś dzikie zwierzę” – postanowiła.
Wszyscy uwierzyli w historię dziewczyny. Wszczęto poszukiwania, lecz ciała Aldony nigdy nie odnaleziono.
Balbina wyszła za Korneliusza i z czasem zapomniała o popełnionej zbrodni. Przez długie lata żyła w pięknym zamku. Urodziła dwoje dzieci, chłopca i dziewczynkę. Gdy Michaś podrósł, często wymykał się do lasu – tego samego, w którym jego matka przed laty zabiła własną siostrę.
Któregoś razu chłopiec skręcił fujarkę z wierzbowej gałązki. Ku swemu zdumieniu odkrył, że podczas gry instrument śpiewa ludzkim głosem. Słowa piosenki wydawały się bardzo smutne, lecz Michaś nie rozumiał ich znaczenia. Postanowił podzielić się swym odkryciem z matką.
Balbina z przerażeniem słuchała piosenki Michasia. Zaczarowana fujarka śpiewała głosem Aldony, którą kobieta dawno temu zamordowała z zimną krwią. Instrument ujawnił całą prawdę o tym, co przed laty wydarzyło się między siostrami.
– Skąd masz tę fujarkę, synku? – Balbina dopytywała Michasia.
– Skręciłem z wierzby rosnącej w gaju, o tam, niedaleko zamku. Na miejscu jest też dużo malin, powinniśmy kiedyś zebrać kilka!
Balbina zbladła. Wróciły do niej wszystkie bolesne wspomnienia. Z silnych wrażeń zemdlała, ale nadworni medycy nie zdołali jej ocucić. Żaden z nich nie widział, jak duch Aldony porywa duszę siostry do krainy umarłych. W ten sposób zamordowana zemściła się na swej zabójczyni.
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

