Historia rannej Żydówki wciąż dręczy opowiadającego o niej człowieka, ponieważ mężczyzna musiał zdawać sobie sprawę z własnej odpowiedzialności za jej los. On i wielu innych mieszkańców wsi nie pomogło kobiecie, największy gest miłosierdzia okazał jej mężczyzna, która zgodził się ją zabić. Opowiadający o tym zdarzeniu nie może zrozumieć zachowania strzelającego: "Tego nie mogę zrozumieć. Właśnie o nim można było myśleć, ze mu jej żal...". Jest to najpewniej próba usprawiedliwienia się i przerzucenia odpowiedzialności: do momentu śmierci nikt kobiecie nie pomógł, a gdy ją zastrzelono - nikt nie rozumiał jak i dlaczego. Pojawiły się słowa oburzenia: "Już mogli lepiej wezwać kogo, a nie tak. Jak tego psa". W istocie świadek tych wydarzeń najpewniej zdawał sobie sprawę z własnego tchórzostwa.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

