Kreon przemawia po zakończeniu bratobójczej walki o Teby. Wspomina on burzliwe losy państwa, które targane było różnymi klęskami pod rządami Lajosa i Edypa. Spadkobiercy ostatniego władcy okazali się być również objęci klątwą, jaka zaciążyła na rodzie Labdakidów. To miało ogromne konsekwencje dla miasta, które zostało zmuszone do obrony przed synem króla. Wydaje się, że to koniec nieszczęść, dlatego Kreon przemawia do ludu, uspokajając go. Pragnie również zaznaczyć swoją władzę i pokazać, że będzie rządził Tebami silną ręką, nie mając litości dla wrogów miasta, a zwłaszcza zdrajców. Aby osiągnąć zamierzony cel, zwraca się do mieszkańców za pomocą apostrofy ("O Tebańczycy"). Styl jego wypowiedzi jest podniosły, pełen wartościujących epitetów ("dzielnego w walce Eteokla", "zasadom wierny") i obrazowych metafor ("ognia pożogą/ Zamierzał zniszczyć, i swoich rodaków/ Krwią się napoić, a w pęta wziąć drugich").
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

