Uzupełniony tekst:
Pewnego wieczoru z dna Jeziora Żabiego niespodziewanie wynurzył się wąż. Przybrał postać czarnoksiężnika i ruszył ku pobliskim zabudowaniom. Księżyc oświetlał mu drogę. Jeże, żbiki i inne zwierzęta przyglądały się z krzaków, jak puka do drzwi pierwszej chaty. Otworzyła mu gospodyni Bożenka z żelazkiem w ręku. Skrzywiła się i rzekła:
- O ty, żmijo przebiegła! Po nocy się skradasz, budzisz uczciwych ludzi...
- Przepraszam, ale siedzę w jeziorze już tyle lat... Znudziło mi się. Przyjmij mnie do pracy. Będę stróżował, pracował przy żniwach, zbierał jeżyny, uprawiał warzywa, jeździł na targ po drożdżówki i bakłażany.
Zdziwiła się nieustraszona gospodyni.
- Skąd ta przemiana? - pomyślała, a głośno dodała: Każdy zasługuje na litość. No, dobrze, zobaczymy, co jesteś wart.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

