Tragizm głównego bohatera polega na przeżywaniu nieszczęśliwej miłości. Jest to namiętność na tyle gwałtowna, że doprowadza go do skrajności. Strata ukochanej powoduje narastające uczucie bezsensu życia, które w końcu przeradza się w obłęd. Ogromna wrażliwość indywidualisty i nieumiejętność pogodzenia się z zaistniałą sytuacją, skłania go ku śmierci samobójczej. Miłość stała się dominantą kierującą życiem bohatera:
„Bujałem po zmyślonym od poetów niebie,
Goniąc i błądząc, w błędach nieznużony goniec [...]”.
Uległość uczuciu i całkowite mu podporządkowanie, skazały go na ogromne cierpienia:
„Tylem wytrwał, tyle wycierpiałem,
Chyba śmiercią bole się ukoją;
Jeślim płochym obraził zapałem,
Tę obrazę krwią okupię moją”.
Nawiedzające go wspomnienia jedynie pogarszają sprawę. Są jak okowy, które nie pozwalają mu się uwolnić od ukochanej i potęgują ogromną już rozpacz:
„Nim rzucę się, raz jeszcze spojrzę koło siebie!
I znalazłem ją na koniec!
Znalazłem blisko siebie,
Znalazłem ją!... ażebym utracił na wieki!”.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

