We fragmencie Pieśni V została ukazana zagorzała bójka mnichów przy użyciu sandałów, pasów i trepków. Gdy dostrzegł to Hijacynt, postanowił się wycofać, jednak został ogłuszony kuflem od wina. Gaudenty, widząc powalonego mnicha, zaczął walczyć jeszcze zacieklej. Wśród zawieruchy ojciec Rafał zaczął żałować, że nie posłuchał wróżki. W powietrzu latały talerze, kufle, a nawet kropidło. Prałat, nie widząc innego wyjścia z tej sytuacji, rozkazał przynieść vitrum gloriosum.
Parodystyczny charakter opisanej sceny wynika już z samej sytuacji - śmiech budzi wyobrażenie walczących chaotycznie mnichów. Efekt ten potęguje także podniosły styl Pieśni V, który w połączeniu z tematem daje efekt komiczny. Parodią są też niektóre fragmenty, np. mnich biegnący z księgą porównany do Samsona („Porwał natychmiast książkę zza firanki: / Wojsko afektów zarekrutowanych. / Nią się zakłada, pędzi poza szranki / Rycerzów długą bitwą zmordowanych. / Tak niegdyś sławny mocarz Palestyny / Oślą paszczęką gromił Filistyny”); Rafał korzystający z usług wróżki („Zapłakał Rafał, a mądry po szkodzie, / Wtenczas błąd poznał, że wróżkom nie wierzył”); używanie do walki kropidła („Zmokłem kropidłem w poświęconej wodzie / Oczy mu zalał, trzonkiem w łeb uderzył”) czy porównanie złości Gaudentego do rwącej rzeki („Na waszą zgubę odetchnął Gaudenty. / Tak gdy z wierzchołka Alpów niebotycznych / Mały się strumyk, sącząc, wydobędzie, / Wzmaga się coraz w spadaniach rozlicznych, / Już brzeg podrywa, już go słychać wszędzie, / Echo szum mnoży w skałach okolicznych, / Staje się rzeką, a w gwałtownym pędzie / Pieni się, huczy i zżyma w bałwany, / Tem sroższy w biegu, im dłużej wstrzymany”).
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

