Z inwokacji wyłania się obraz Eneasza-tułacza, który kierowany gniewem Junony przeżył wiele niebezpiecznych przygód, zanim dopłynął do brzegu Italii. Narrator nazywa go pobożnym, ale też silnym i wytrwałym. Lituje się nad jego losem i nie może zrozumieć, skąd w sercach Olimpijczyków tyle niechęci do tak prawego człowieka.
Uczynienie Eneasza adresatem inwokacji nadaje mu szczególną rolę, czyni go kimś wyjątkowym, niemalże bogiem (inwokacje najczęściej kierowano do muzy, bóstwa lub duchowego patrona). Ponadto obraz bohatera w tej rozbudowanej apostrofie jest bardzo pozytywny - autor dokonał idealizacji Eneasza.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

