Legenda głosi, że kiedyś Jadwiga przyglądała się budowie jednego z krakowskich kościołów. Murarze pracowali z ochotą, tylko jeden nie miał powodów do radości. Królowa go zauważyła. Podeszła do niego, kiedy ociosywał kamień, i zapytała:
- Czy ktoś cię skrzywdził? Czy coś ci dolega?
- Nikt mnie mnie skrzywdził, Miłościwa pani, ale moja żona zachorowała, a ja jeszcze nie zarobiłem tyle, by kupić dla niej lekarstwo - odrzekł zaskoczony robotnik.
Wtedy królowa postawiła stopę na leżącym obok kamieniu, odpięła piękną złotą klamrę od swojego sandała i podarowała ją mężczyźnie.
- Weź to i kup wszystko, co potrzebne twojej chorej żonie.
Uradowany kamieniarz podziękował królowej i pobiegł do domu. Gdy wrócił do pracy, zauważył ludzką stopę odciśniętą na kamieniu. Nikt nie wiedział, kto zrobił ten znak.
Murarze szybko zrozumieli, że jest to odcisk stopy królowej Jadwigi i że są świadkami cudu. Na pamiątkę tego zdarzenia kamień ze śladem stopy wmurowano w ścianę świątyni.
- Kamienie miękną, gdy ich dotknie nasza królowa - mówili potem ludzie.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

