Nie doczekawszy się Kaśki, poszedłem prosto przed siebie.
Nagle, nie patrząc uważnie, wylądowałem na drzewie.
Nie spoglądając do góry, gwiazdy zobaczyłem tysiące.
Po czym, nie wiedząc, co robię, zbierałem kwiaty pachnące.
Nie pamiętając o niczym, nie czując, że czas ucieka,
chodziłem, nie mogąc uwierzyć, co miłość robi z człowieka.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

