Fragmenty, które przedstawiają obrazy destrukcji:
"Biada!… Pierś światów przed chwilą tak żywa,
kona pod strasznym ciężarem…
Olbrzymy świerków padają strzaskane;
las się położył na skalisty zrąb;
węże kosówek, wyprężywszy ciała
w kurczach śmiertelnych, drętwieją bezwładne;
wrzos na granitów podścielisku szarem
spełznął na wieki;
kozice stromą oblepiły ścianę
i patrząc trwożnie w bezmierny, daleki,
w ten nieskończony chaos mgieł i cieni,
runęły w żlebny grób…"
"Z wyciem hien, z rykiem lwów,
z psów szczekaniem, z rżeniem koni,
które cugli nie zaznały,
łkając, jęcząc, grożąc, klnąc,
poszarpane miecąc skargi,
pędzi tuman ludzkich żądz.
Ten upada, ten się broni,
temu dłoń ścisnęła krtań,
ten się w swojego brata paznokciami wrył,
a tamten zęby szczerzy, poszarpawszy ramię,
a ten olbrzyma ręką pochwycił dwie nogi
i rozdarł na dwie szczypy tułów Heraklowy
i w ciemną rzucił bezdeń, w Sądu straszną noc…"
Dla ekspresjonistów poeta był wizjonerem i prorokiem, stąd też Kasprowiczowa wizja końca świata wpisuje się w ten nurt. Artysta, by zrealizować funkcję ekspresyjną, stworzył dynamiczny obraz zagłady przyrody górskiej. Wykorzystał emocjonalne czasowniki (budzące grozę): "padają strzaskane", "drętwieją bezwładne", "spełznął na wieki", "runęły z żlebny grób"; hiperbolę: "nieskończony chaos mgieł i cieni"; oraz kontrast: "przed chwilą tak żywa,/ kona pod strasznym ciężarem". W opisie zachowania ludzi idących na sąd dominuje groza i brzydota. Zostały one spotęgowane przez rzeczowniki odczasownikowe nazywające intensywne dźwięki: "wycie", "ryk", "szczekanie", "rżenie"; wyliczenia: "łkając, jęcząc, grożąc, klnąc" (wpływają także na dynamikę); a także drastyczny obraz poetycki tłumu ludzi, który się tratuje: "dłoń ścisnęła krtań", "w swojego brata paznokciami wrył".
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

