Opisy pejzaży, uczuć, myśli Żeromski przybliża czytelnikowi językiem ozdobnym i metaforycznym:
"Jesienny wiatr świstał koło uszu. Rozkosz żywota, poczucie zdrowia i niespożytych sił organizmu, szczęście zażywania ruchu i pędu, a nade wszystko ciekawość młodości, ciekawość tak zjadliwa, iż wysuwała się na czoło wszystkiego — co też to tam jest na końcu tej dróżki uroczej, co będzie za tamtą oto polną gruszą — zdawała się ponosić z końmi pospołu".
Aczkolwiek panna Wandzia nie posiadała jeszcze na swą niepodzielną własność tabliczki mnożenia, zwłaszcza na wyrywki — to jednak zaznała już skutków uderzenia strzał Kupidyna. Skoro tylko ujrzała Cezarego Barykę, uderzona została wyż wzmiankowaną strzałą. Niemy a wstrząsający dreszcz dał jej znać: — ten! Gdy zaś Cezary usiadł przy niej i grał na cztery ręce, szalona miłość — istny wulkan — wybuchła w sercu panny Wandzi".
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

