Przykładowe rozwiązanie:
Marlow postrzega tubylców jako "ciemne ludzkie kształty migające niewyraźnie na tle mrocznego lasu". Na opisanie krajowców najczęściej używa określeń: skamieniali, nawróceni, "dzika wrzawa". Nie robią na nim wrażenia ciała zastrzelonych czy wycieńczonych Murzynów leżące w trawie. I chociaż na początku odbierał ich ze sporą rezerwą: "sznury pokrytych kurzem Murzynów", to z czasem zaczął ich lepiej poznawać i bardziej szanować. Dowodem na to jest opinia Marlowa o ludożercach, którzy swoim zachowaniem wzbudzali większe zaufanie niż biali i lepiej wykonywali swoją pracę: "To bycze chłopy — ludożercy — na właściwym miejscu. Z tymi ludźmi można było pracować — jestem im za to wdzięczny". I chociaż byli oni dla niego w dalszym ciągu grupą ludożerców, to bohater szanował tę grupę za "hamulec", który zabraniał im przejęcia władzy na statku, choć bez problemu mogli to zrobić. Dla Marlowa był to dowód ucywilizowania: głodni mężczyźni, pracujący ponad siły, powstrzymywali się przez zjedzeniem swoich białych towarzyszy.
Ewa Sikora
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

