Uwaga! Jest to przykładowa odpowiedź, ponieważ zadanie można wykonać na różne sposoby. Z tego też powodu potraktuj poniższe rozwiązanie jako wzór i inspirację dla własnej wypowiedzi.
a) Narrator opowiada w trzeciej osobie liczby pojedynczej:
Babcia miała rację. Już przeszło miesiąc temu rozstał się z Jackiem. Przeprowadzili się do innego miasta, więc musiał się pożegnać ze starą szkołą, kumplami, a przede wszystkim właśnie z nim, swoim najlepszym przyjacielem. Siadł więc przy stoliku i zabrał się do pisania. Nie wiedział jednak, jak zacząć.
Kreślił na kolejnych kartkach coraz to inne słowa, ale nic nie chciało układać się w całość. Myślał, że gdyby nie ta przeprowadzka, mógłby rozmawiać z kolegą twarzą w twarz. Właśnie taki kontakt cenił najbardziej. W aktualniej sytuacji nie miał niestety innego wyjścia. Utrzymanie przyjaźni z Jackiem wymagało pisania listów.
Po godzinie z trudem udało mu się skończyć. Nie był zadowolony z listu, ale wiedział, że nic lepszego nie wymyśli. Zapakował go do koperty i zamierzał iść na pocztę. Wtedy do mieszkania wszedł tata i powiedział:
- Antek, mam dla ciebie niespodziankę. Za tydzień jadę do Krakowa, chciałbyś pojechać ze mną i odwiedzić przyjaciół?
Radość chłopca była nie do opisania. Rzucił się tacie na szyję i mocno go uściskał. Wyciągnął też list z koperty i podarł go na kawałki. Wziął nową kartkę, na której napisał: "Jacku, przyjeżdżam za tydzień!" i pobiegł w podskokach na pocztę.
b) Narrator opowiada w pierwszej osobie liczby pojedynczej w rodzaju żeńskim:
Babcia miała rację. Już przeszło miesiąc temu rozstałam się z Jackiem. Przeprowadziliśmy się do innego miasta, więc musiałam się pożegnać ze starą szkołą, kumplami, a przede wszystkim właśnie z nim, moim najlepszym przyjacielem. Siadłam więc przy stoliku i zabrałam się do pisania. Nie wiedziałam jednak, jak zacząć.
Kreśliłam na kolejnych kartkach coraz to inne słowa, ale nic nie chciało układać się w całość. Myślałam, że gdyby nie ta przeprowadzka, mogłabym rozmawiać z kolegą twarzą w twarz. Właśnie taki kontakt ceniłam najbardziej. W aktualniej sytuacji nie miałam niestety innego wyjścia. Utrzymanie przyjaźni z Jackiem wymagało pisania listów.
Po godzinie z trudem udało mi się skończyć. Nie byłam zadowolona z listu, ale wiedziałam, że nic lepszego nie wymyślę. Zapakowałam go do koperty i zamierzałam iść na pocztę. Wtedy do mieszkania wszedł tata i powiedział:
- Aniu, mam dla ciebie niespodziankę. Za tydzień jadę do Krakowa, chciałabyś pojechać ze mną i odwiedzić przyjaciół?
Moja radość była nie do opisania. Rzuciłam się tacie na szyję i mocno go uściskałam. Wyciągnęłam też list z koperty i podarłam go na kawałki. Wzięłam nową kartkę, na której napisałam: "Jacku, przyjeżdżam za tydzień!" i pobiegłam w podskokach na pocztę.
Ania
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

