Filip przetarł oczy ze zdumienia, a następnie rozejrzał się dookoła. Las spowijała taka mgła, że z trudem można było cokolwiek dostrzec. Chłopiec zaczął nasłuchiwać, ale jedynym dźwiękiem było złowieszcze pohukiwanie sów. Nagle największe z drzew się poruszyło i zaczęło powoli kroczyć w stronę Filipa. W tym momencie chłopiec się obudził, a złowrogi las zniknął.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

