Wyrazy określane zostały pogrubione:
W wolnych chwilach spoglądał w okna (jakich?)nowych lokatorów (skąd?) z naprzeciwka. (jakie?) Ponure, (jakie?) zaniedbane dotąd mieszkanie zamieniło się w miejsce pełne (czego?) roślin, (czego?) obrazów i światła. Mama Ani niemal całe dnie poświęcała na malowanie obrazów, może jeszcze (na co?) na sprzątanie, (na co?) gotowanie lub zmywanie. Jak to mama...
Wojtek widział z okna (jakiego?) wysokiego, (jakiego?) szczupłego, (jakiego?) młodego mężczyznę - ojca Ani. Patrzył na żonę oraz córkę takim (jakim?) ciepłym, (jakim?) dobrym spojrzeniem. Tak się przynajmniej zdawało Wojtkowi. Chłopak widział czasami łzy w oczach dziewczynki. Myślał wtedy: "Albo problemy albo tęsknota zadawnym domem". Miał rację. Nic nie mogło zastąpić Ani rodzinnej (czego?) wsi, pięknej (czego?) przyrody czy obejścia dziadków.
Ta (jaka?) ruda, (jaka?) drobna dziewczyna wzbudziła jego zainteresowanie. Postanowił ją poznać.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

