Nie wiedziałem, że Jarek przyprowadzi kolegów. Nie wiadomo było, czy uda nam się dojść w tak licznej grupie na czas. Niektórzy nie wyglądali na zaprawionych w trudach górskich wędrówek, ale niewiele mieliśmy czasu do namysłu, bo trzeba było ruszać. Kilku nowych miało nietęgie miny, ale może wynikało to z nieznajomości wytyczonej trasy. Niemiłą atmosferę rozładował Łukasz, opowiadając o tym, co zostało zaplanowane na wieczór. Nie omieszkał jednak dodać, że nie bardzo lubi wtrącać się w nieswoje sprawy, ale jeśli ktoś nie ma ochoty na wyprawę, to powinien zostać, bo nie warto się zmuszać. Niewątpliwie miał rację, w końcu nie raz i nie dwa prowadził taką grupę.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

