Gdy Henryk kichnął, z kuchni dobiegł huk. To wazon z hiacyntami i chabrami spadł ze stołu. Henryk założył hełm i udawał rycerza, a potem wziął chustę i poszedł do parku pojeździć na hulajnodze. Siedział tam pod choinką i obserwował helikopter oraz chłopca machającego chorągiewką.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

