Późnym popołudniem, po długiej ulewie, podwórko tonęło w kałużach. Urwisy spod szóstki oraz dzieci naszych sąsiadów - państwa Kukułków - urządziły tor przeszkód wśród ulicznych rozlewisk. Ten i ów wystawił głowę przez okno i ze zdumieniem przypatrywał się rozpryskującym się na wszystkie strony strugom wody. Całej zabawie towarzyszyło mnóstwo odgłosów: chlupania, pluskania, bulgotania, kłótni i wrzasków. Żaden z ceniących spokój mieszkańców kamienicy przy ulicy Źródlanej nie podjął jednak próby przywrócenia porządku. Gromadce dzieci z uwagą przypatrywał się również ponury kruk siedzący na murze.
Nadchodził wieczór, a wraz z nim przenikliwy chłód. Nic nie zwiastowało poprawy pogody. Na niebie gromadziły się burzowe chmury i jaskółki znów zaczęły krążyć tuż nad dachami domów.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

