Szliśmy akurat do filharmonii. Opowiadałem coś mojej sympatii Mai. Nagle z bocznej alei wybiegła postać w zbroi, za którą w skrzyni na kółkach jechał chłopiec. Tuż za nim zobaczyłem dziewczynkę w stroju dyni i kobietę w kreacji z folii. Ze zdziwieniem przyglądałem sie dziwacznej zgrai. Scena jak z komedii. Czyżbym był w telewizji?!
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

