W Reprezentacyjnych Komnatach przez czterdzieści dwie minuty słuchali opowieści o wyrzeźbionych głowach w kasetonowym suficie Sali Poselskiej i im się przyglądali. Prywatne apartamenty nie przyciągnęły ich uwagi. Przebiegli je w niespełna osiemnaście minut. W Skarbcu spędzili czterdzieści osiem minut. Ich uwagę przykuł Szczerbiec - miecz koronacyjny. Ekspozycję Sztuki Wschodu potraktowali po macoszemu. Wystarczyło im dwanaście minut. Sporo czasu, bo aż osiemdziesiąt cztery minuty, poświęcili na obejrzenie wnętrza katedry. Oglądali kaplicę po kaplicy. Wszyscy też zeszli do Krypty Wieszczów Narodowych. Nie każdy jednak odważył się zejść do Grobów Królewskich. Ci, którzy pozostali na górze, czekali na odważnych około dwadzieścia cztery minuty. Na wieżę Dzwonu Zygmunta wspięli się szybko, ale oglądanie Starego Miasta z tej wysokości zajęło im prawie trzydzieści minut. Łącznie na Wawelu spędzili dwieście pięćdziesiąt osiem minut.
Iwona
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

