Na przełomie XIX i XX w. przemysł Stanów Zjednoczonych był bardzo chłonny. Amerykanie dopiero zasiedlali zdobyte terytoria i sytuowali na nich przemysł. Potrzebowali do tego wielu rąk do pracy. Z Europy napływała głównie biedota, która była idealną, tanią siłą roboczą, która jako robotnicy napędzała niesamowity rozwój takich miast jak Chicago czy Detroit. To z kolei sprawiało, że cały kraj notował coraz lepsze wyniki gospodarcze.
Cezary Kulczyński
Nauczyciel historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

