Zasada wprowadzona w Niemczech była bardzo opresyjna. Uzależniała panujące wyznanie w danym skrawku niemieckiego terytorium, od wiary księcia, który w nim rządził. W związku z tym obywatele całego kraju mieli narzucane wyznanie wiary, w które nawet nie wierzyli, w zależności od księstwa, w którym mieszkali. Osoby, które uznawały za słuszne inne wyznanie i nie chciały zdania zmienić były represjonowane albo zmuszane do emigracji do księstwa, w którym panował władca wierzący w ten sam sposób co oni.
Pogląd Zygmunta Augusta, który wpływał na politykę króla, wobec różnych religii oraz wyznań był bardziej liberalny. Władca zakładał, że rządzi obywatelami, ważne jest dla niego co robią, czy są posłuszni, czy pracują, płacą podatki i wypełniają swoje powinności, ale nie zarządza ich sumieniami. W związku z tym, choć król miał swoje zdanie, to nie wpływał na przekonania religijne obywateli, pozostawiając to im samym. Było to oryginalne podejście w skali europejskiej jak na ten okres, a przyczyniło się do tolerancji religijnej w Rzeczpospolitej oraz uczynienia jej tzw. krajem bez stosów.
Krystian Kaszowicz
Nauczyciel historii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

