Uzasadnienie:
Naszym zadaniem jest uzasadnić czy na rysunku 2, kule są naelektryzowane, a jeśli tak to jakim znakiem. Zadanie podaje, że do stykających się kul zbliżono ujemnie naelektryzowaną pałeczkę. Kule wykonane są z metalu zatem elektrony mogą się w nich swobodnie przemieszczać. Elektrony odpłyną jak najdalej od pałeczki, czyli do kuli B i w efekcie kula A będzie naelektryzowana dodatnio a kula B ujemnie. Sytuacja ta została zobrazowana na rysunku poniżej.

Po odsunięciu kuli B, zanim oddalono pałeczkę, spowodowano, że elektrony nie miały się gdzie przemieścić. Kula B będzie zatem trwale naelektryzowana ujemnie. Kula A natomiast pozostała z niedoborem elektronów, jest zatem naelektryzowana dodatnio. Oddalenie pałeczki po rozsunięciu kul nie zmieni ich ładunków gdyż elektrony nie mają możliwości przepłynąć między kulami.
Odpowiedź:
Kule na Rys. 2 są naelektryzowane, kula A jest naelektryzowana dodatnio a kula B ujemnie.
Uzasadnienie:
Naszym zadaniem jest określenie wartości całkowitego ładunku obu kul. Kule jako układ będą miały taki sam ładunek jak na początku, gdyż nie dostarczono do kul żadnego ładunku z zewnątrz ani też nie odprowadzono żadnego ładunku. Ze względu na to, że z rysunku wynika, że kule nie były początkowo naelektryzowane (nie ma tam zaznaczonych ładunków) możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że były elektrycznie obojętne, zatem i po rozsunięciu kul również będą jako układ elektrycznie obojętne.
Odpowiedź:
Wartość całkowitego ładunku obu kul nie zmieniła się, kule jako całość są elektrycznie obojętne.
Uzasadnienie:
Naszym zadaniem jest ustalenie czy po rozsunięciu kule będą na siebie oddziaływać, a jeśli tak, to w jaki sposób. Wiemy na podstawie poprzedniego podpunktu, że kule po rozsunięciu będą naelektryzowane ładunkami różnoimiennymi, zatem kule będą się przyciągać.
Odpowiedź:
Po rozsunięciu kule będą się przyciągać.
Anna Olchowy
Nauczycielka fizyki
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

