Gdyby Zeus zdecydował się na uratowanie Sarpedona, to dokonałby wyjątkowej ingerencji w bieg praw przyrody, albowiem ocaliłby od śmierci kogoś, komu dane jest zakończyć swój żywot. Wszystkie żywe istoty, w tym ludzie, zgodnie z dobrze znaną prawidłowością biologiczną, umierają. Gdyby więc Sarpedon został od tego wybawiony przez Zeusa, to inni ludzie mogliby się poczuć potraktowani niesprawiedliwie. Wzorem postępowania zastosowanego w odniesieniu do Sarpedona, oczekiwaliby, że i ich ocali się przed śmiercią. Ratując Sarpedona, Zeus poczyniłby zbyt daleko idącą ingerencję w to, co naturalne.
Z drugiej strony, powstrzymując się od ratowania Sarpedona, Zeus może być traktowany jako zbyt mało miłosierny. Można mu w takiej sytuacji zarzucić, że dostrzega krzywdę istoty żywej, ale jej nie przeciwdziała, mimo iż ma ku temu moc.
W całej sytuacji chodzi więc o określenie działania stosownego do okoliczności, z poszanowaniem reguł sprawiedliwości. W związku z zaistniałym dylematem kłócą się też takie przymioty Zeusa, jak jego wszechwładność oraz dobroć.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

