Przemijanie wiąże się u człowieka z odczuciem tego, że coś wygasa, zbliża się ku końcowi, upływa i ustępuje. Zwykle towarzyszy mu nostalgia, chyba że przemija to, co było w jakiś sposób przykre lub nieprzyjemne - wówczas temu, iż coś się kończy, może towarzyszyć ulga. Jednak na ogół przemijanie jest dla jednostki nieprzyjemne, gdyż uświadamia sobie ona, że jako skończona, ma już coraz mniej czasu, by zrealizować swoje plany, ambicje i potrzeby. Zwykle człowiek chciałby, aby jego życie się nie kończyło, o ile oczywiście miałoby chodzić o życie upływające pod znakiem co najmniej znośnej jakości. W sytuacji skrajnego bólu i cierpienia, tak fizycznego, jak i psychicznego, jednostka może bowiem chcieć, aby jej żywot dobiegł końca, gdyż śmierć okazuje się wówczas jedyną realną perspektywą na zakończenie jej udręki. Jakkolwiek, gdyby jednostka taka w jakiś cudowny sposób mogła zyskać nagle szczęście, to raczej nie chciałaby już własnego unicestwienia. Dlatego ten, kto pragnie śmierci, nie chce z reguły po prostu uciec od życia, lecz chce uciec od życia nieznośnego.
To, że człowiek przemija i wie o tym, rodzi w nim różne reakcje. Przykładowo, świadomość przemijania sprawia, że jednostka rozwija swoje życie duchowe i skłania się ku przemyśleniom religijnym, poszukując transcendencji i rozważając swoją (i bliskich sobie osób) perspektywę eschatologiczną. Myśl o tym, że miałaby pewnego razu definitywnie przejść w nicość może być dla niej nieznośna, stąd żywi nadzieję na jednostkową nieśmiertelność. Dodatkowo, świadomość ograniczoności swojego życia (także w wymiarze czasowym) sprawia, że jednostka w większym lub mniejszym stopniu chce czegoś dokonać, jakoś zaznaczyć fakt swojego bytowania w świecie, rozwijać swój potencjał, zostawić po sobie ślad w postaci czynów, gestów, przekazanych słów czy wytworzonych dzieł. W pewnym sensie to między innymi skłania ją do tego, by spłodzić i wychować potomstwo.
Reasumując, można stwierdzić, że rejestrowany przez ludzi fakt przemijania ma dla nich różne następstwa, spośród których jedne są pozytywne, a inne negatywne. To, że przemijamy może rodzić w nas lęk, smutek i przygnębienie, może być źródłem kryzysu psychiczno-duchowego, ale może też motywować do działania, gdyż zdając sobie sprawę z tego, iż nasz czas ziemskiego bytowania jest ograniczony, możemy chcieć jak najlepiej go wykorzystać.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

