W przytoczonym argumencie Arystoteles wskazuje, że szczęście jest tym, czego się pragnie z uwagi na nie samo. Nie jest więc tylko środkiem do czegoś, ale samo jest docelowym stanem, którego się podąża dla niego samego, jest czymś, co zaspokaja istotę rozumną (Arystoteles twierdził, iż szczęście wymaga teoretycznej kontemplacji, zatem może być udziałem tylko tych istot, które mają rozum i są zdolne do myślenia). Przykładowo, bogactwo, sława czy zdrowie nie mogą być uznane za cel najwyższy, bo jeśli jednostka ich pragnie, to po to, by realizować jakieś inne cele. W związku z tym, na przykład, pragnie ona zdrowia dlatego, że dzięki zdrowiu może podróżować, spacerować czy relaksować się, a to z kolei służy jej przyjemności, zaś przyjemność - osiągnięciu szczęścia. Jednak szczęście jest stanem ostatecznym, jakiego chce człowiek, bo nie można uznać, jakoby szczęście miało jeszcze do czegoś innego służyć.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

