Kartezjusz przede wszystkim podaje w wątpliwość świadectwo zmysłów. Stwierdza, że zdarzało się już tak, iż zmysły zwodziły go, a w związku z tym, jak nakazuje ostrożność, nie należy całkowicie ufać tym, którzy choć raz wprowadzili nas w błąd.
Ponadto Kartezjusz zaznacza, że wątpienie można posunąć dalej. Można wszakże mieć trudności z odróżnieniem jawy od snu. Filozof argumentuje, że to, co widzi się niekiedy we śnie, bywa równie wyraziste i intensywne, jak to, co zdaje się nam jawą. Zatem brakuje nam całkowicie pewnego kryterium odróżniania jawy od snu.
Nie można mieć również pewności co do wyników nauk, takich jak fizyka, astronomia czy medycyna, które odnoszą się do rzeczy i zjawisk złożonych. Tego typu obiekty i zjawiska, jak sugeruje Kartezjusz, mogą być tylko czymś wyobrażonym. Nie ma więc pewności, czy nie są one efektem naszej imaginacji.
Co więcej, nie można mieć pewności nawet co do rzeczywistego istnienia Ziemi i wszystkich obiektów znajdujących się w polu naszego doświadczenia. Nawet w odniesieniu do prostych twierdzeń matematycznych i geometrycznych, jak zaznaczył Kartezjusz, możemy być zwodzeni poprzez podstępne działania potężnego „złośliwego demona”, będącego wielkim zwodzicielem.
Reasumując, Kartezjusz w przytoczonym w związku z zadaniem fragmencie uzasadnia, że wątpliwe mogą być zarówno docierające do nas treści doświadczenia zmysłowego (nie wiadomo bowiem, czy odpowiadają realnemu światu), jak i twierdzenia uzyskiwane mocą samego rozumu, w rodzaju tych uzyskiwanych w matematyce i logice, gdyż hipotetyczny „złośliwy demon” może wprowadzać nas w błąd zarówno co do doświadczenia sensorycznego, jak i rozumowania.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

