Empedokles z Akragas, mówiąc o tym, że narodziny są tylko nazwą używaną przez ludzi, ma na myśli, iż narodziny nie są zupełnym początkiem danej rzeczy. Wypowiedź Empedoklesa trzeba rozpatrywać w kontekście pozostałych założeń jego filozofii. Otóż myśliciel ten postulował, że cała rzeczywistość składa się z czterech elementów: ognia, powietrza, ziemi i wody, które są bierne, a wskutek oddziaływania dwóch czynnych sił - miłości i nienawiści - łączą się i rozdzielają. Wskazane elementy oraz dwa czynne oddziaływania (miłość i nienawiść) są wieczne i to dzięki nim w świecie dostrzegamy rozmaitość rzeczy, które są następstwem mieszania się wspomnianych czynników. W świecie nie ma więc absolutnych początków żadnych rzeczy, bo to, co powstaje (rodzi się), jest skutkiem wymieszania i wymiany czterech elementów (ognia, powietrza, ziemi i wody) pod wpływem czy to miłości, czy nienawiści. Nic tak naprawdę - zdaniem Empedoklesa - ostatecznie się nie kończy (nie umiera), a tylko ulega dekompozycji, tak iż ze składowych danej rzeczy później powstaje coś innego.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

