To, że istnieje wiele różnych poglądów, systemów religijnych i filozoficznych, oferujących różne zalecenia moralne, nie musi prowadzić do wniosku, jakoby nie istniały obiektywne dobro czy prawda moralna. Może to tylko oznaczać, że ludzie z różnych epok historycznych i kręgów kulturowych odmiennie rozpoznają wartości - jedni trafniej, a inni mniej trafnie. Uważał tak - przykładowo - Max Scheler, który twierdził, że wartości istnieją obiektywnie, jako właściwości rzeczywistego świata. Jednak poszczególni ludzie i poszczególne społeczeństwa, zdaniem Schelera, w różnym stopniu docierają do owej obiektywnej hierarchii wartości.
Warto również zauważyć, że mimo różnic kulturowych, religijnych i społecznych między ludźmi, które przekładają się na brzmienie szczegółowych wsazówek moralnych, istnieją między ludźmi różnych czasów i kręgów kulturowych punkty wspólne. Na przykład we wszystkich czasach i społeczeństwach na świecie potępia się zabójstwo. Podobnie jest na ogół z kłamstwem czy kradzieżą, które są oceniane moralnie negatywnie. Ceni się zaś - niezależnie od kontekstu kulturowego - przyjaźń, życzliwość czy mądrość. Jakkolwiek różne mogą być manifestacje szacunku do życia czy doceniania życzliwości, przyjaźni i mądrości.
Kwestionowanie obowiązywania uniwersalnych zasad etycznych dla wszystkich może mieć również negatywną konsekwencję w postaci relatywizowania pewnych czynów, takich jak na przykład zabijanie ludzi. Otóż zakładając, że każda zbiorowość ludzka ma własny system moralności, którego nie można ocenić z jakiegoś wyższego poziomu i przyrównać do obiektywnego porządku wartości, musielibyśmy uznać, iż jeśli w zbiorowości tej praktykuje się zabijanie czy torturowanie ludzi, to należy na to przyzwolić, bo po prostu takie normy moralne ma owa zbiorowość.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

